Schizofrenia - różne konteksty, różne terapie – cz. 4 - Książki Medyczne - Najtańsza Księgarnia Medyczna
img
img

Schizofrenia - różne konteksty, różne terapie – cz. 4

  • Dostępność: Produkt dostępny
  • Wydawca: Polskie Towarzystwo Psychiatryczne
  • Stara Cena: 52,90 złCena: 48,99 zł
  • Ilość:
    imgDOSTAWA OD 6.99 ZŁ
  • Poleć produkt
  • Tytuł: Schizofrenia - różne konteksty, różne terapie – cz. 4

    Autor: Pod red. Jacka Bomby, Marii Rostworowskiej i Łukasza Müldnera-Nieckowskiego

    Rok wydania: 2006

    ISBN: 83-86826-51-7

    Sympozjum, którego wyniki udostępniamy w tym tomie uwzględniało cztery konteksty schizofrenii: historyczny, psychoterapeutyczny, prawny i kontekst twórczości artystycznej. 
    W kontekście historycznym wyraźnie wyodrębniły się, dodatkowo, dwa. Pierwszy z nich ujmował skupiał się na stanie myśli psychiatrycznej w czasie, w którym powstawała koncepcja odrębności nozologicznej zaburzeń określonych nazwą schizofrenia. Drugi pozwala na opis dynamiki myśli psychiatrycznej wokół tych zaburzeń. Koncepcja schizofrenii, a właściwie koncepcje dementiapraecox i schizofrenii postawiły przed psychiatrami nowe zadania badawcze i wpłynęły w istotny sposób na potrzebę kształtowania postaw wobec osób, u których rozpoznawano tak nazwane zaburzenia psychiczne. Szczególnego znaczenia nabrał fakt niekorzystnej prognozy, stanowiący istotny czynnik w ujęciu Kraepelina. Próby zaprzeczenia nieuchronności niekorzystnego przebiegu zaburzeń takie, jak ujęcie Bleulera czy koncepcja Brzezickiego, korzystnej społecznie zmiany osobowości w wyniku schizofrenii nie zapobiegły postulowaniu zapobiegania zaburzeniom schizofrenicznym na drodze polityki eugenicznej. Legły też u podstaw eksterminacji osób chorujących psychicznie w III Rzeszy. Wręcz przeciwnie, w ostatnich dziesięcioleciach obserwujemy nawrót do ujmowania zaburzeń schizofrenicznych według myśli Kraepelina. Można zapewne doszukiwać się w takim kierunku myślenia diagnostycznego w psychiatrii chęci odejścia od rozluźnionych w drugiej połowie XX wieku kryteriów diagnostycznych, obserwowanego głównie z Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim (chociaż przyczyny i drogi powstawania tych kryteriów były odmienne). Przyjmuje się na ogół, że zasadniczą przyczyną powrotu do ujęcia kraepelinowskiego była potrzeba takiego sprecyzowania kryteriów rozpoznawania, które usprawniłoby badania nad związkiem zaburzeń schizofrenicznych z zaburzeniami struktury i czynności mózgu. Postępy badań prowadzonych w oparciu o te nowe zasady rozpoznawania schizofrenii w radykalny sposób zmieniły wiedzę o strukturze i czynności mózgu. A także zbudowały zręby wiedzy o genetycznych determinantach jego rozwoju i wariantach aktywności, zwłaszcza obserwowanej na poziomie biochemicznym. Równocześnie przyniosły potrzebę postawienia nowych pytań o zasadność teoretycznego konstruktu schizofrenii. 
    Psychoterapeutyczny kontekst schizofrenii w zamyśle miał się skupiać na debacie między podejściem psychoanalitycznym i systemowym. Krytyczny przegląd badań nad efektywnością terapii psychoanalitycznej w leczeniu schizofrenii zwraca uwagę raczej na niepowodzenia niż osiągnięcia tego podejścia. Spojrzenie na psychozę z perspektywy teorii psychoanalizy i teorii podejścia systemowego wprowadza w złożoność dociekania istoty ludzkiego przeżycia określanego jako schizofreniczne. Przesuwa uwagę z uzdrawiającej funkcji psychoterapii na wspieranie i zapobieganie nawrotom. Jednak uwagi komentatorów przywróciły proporcje wskazując z jednej strony na aktualną dominację podejścia psychofarmakologicznego i związane z tym ograniczenia terapeutyczne. Psychoterapia, zwłaszcza widziana oczami użytkowników, jawi się jako istotny czynnik nadający sens przeżyciom schizofrenicznym. 
    Wielce pouczająca dyskusja związana byłą z prawnym kontekstem schizofrenii. Może najważniejsze okazało się to, że prawo - a omawiano problem z perspektywy prawa karnego i prawa kanonicznego (na wybranych przykładach) - wymusza jednoznaczne określenie tego, co psychiatria ujmuje ciągle jako hipotetyczne. Perspektywa przestrzegania praw człowieka eksponująca wagę problemu nie zmieniła surowej konkretności ujęcia norm prawnych. Komentarz w naturalny sposób eksponował zatem problem naznaczania i jego konsekwencje. 
    Wprowadzenie debaty nad kontekstem sztuki ujawniło konieczność szaleństwa jako warunku istnienia ważnych obszarów twórczości. Podobnie jak analiza prób wartościowania swoistych cech twórczości osób diagnozowanych jako chore psychicznie wskazała na wątłość podstaw ''semiotyki w sztuce''. Wykorzystanie różnych obszarów twórczości artystycznej w terapii przedstawione w oparciu o doświadczenia teatralne i plastyczne otwarło - do pewnego stopnia - kierunek refleksji końcowych spotkania. Podjęto w nim próbę scalenia kontekstów, zwłaszcza empiryczno-naukowego i artystycznego. 
    Mamy nadzieję, że nie jest to jedyna możliwa refleksja dyskutowania problemu ''schizofrenia'' w różnych kontekstach. Jest wielce prawdopodobne, że każdy z uczestników tak, jak tego pragną organizatorzy, prowadzi własną wewnętrzną pracę refleksyjną. Mamy też nadzieję, że ten tom pobudzi do własnych refleksji jego czytelników.