Przemilczana epidemia - Borelioza - Książki Medyczne - Najtańsza Księgarnia Medyczna
img
img

Przemilczana epidemia - Borelioza

  • Dostępność: Produkt dostępny
  • Wydawca: Pro Medica Media
  • Stara Cena: 48,00 złCena: 44,99 zł
  • Ilość:
    imgDOSTAWA OD 6.99 ZŁ
  • Poleć produkt
  • Tytuł: Przemilczana epidemia - Borelioza

    Autor: Birgit Jürschik-Busbach

    Stron: 295

    Oprawa: miękka

    Rok: 2015

    ISBN: 9788362953035

    Spis treści:

    Od Wydawcy 9

    Podziękowania 11

    Słowo wstępne 13

    Wrogie przejęcie 15

    Wprowadzenie 20

    Tajemnicza choroba 33

    Lekceważone zagrożenie 53

    W diagnostycznym labiryncie 66

    Jak jedna choroba podzieliła świat medycyny 83

    Kto z kim i dlaczego? 111

    Borelioza z Lyme jak łamigłówka 118

    Przebiegły naśladowca 141

    Jak chorych uznaje się za zdrowych 149

    Najgroźniejsze zwierzę w naszej szerokości geograficznej 163

    Wyprawa do świata krętków i borelii 171

    Konferencja w Dearborn – jak na nowo zdefiniowano boreliozę 179

    Szczepionki, wielki biznes i sprzedani pacjenci 186

    Uciekający lekarze 203

    Medyczne wytyczne cierpienia 233

    Ameryka, a nie Indie! 239

    20 najgroźniejszych mitów na temat kleszczy 255

    Bibliografia i źródła 269


    Autorka opisuje swoje doświadczenia z boreliozą. Z zacięciem dziennikarza śledczego opisuje meandry procesu diagnozy i leczenia. Rozprawia się po drodze z mitami, które czynią w społeczeństwie wiele złego. Niektóre z nich poniżej.

    ..." Mit nr 8

    W zimie ryzyko ukłucia przez kleszcza jest równe zeru

    Niestety nie. Kleszcze nabierają wigoru już od 7°C powyżej zera, bez względu na porę roku.

    Mit nr 9

    Na odkleszczowe zapalenie mózgu choruje się tylko na początku lata

    Na odkleszczowe zapalenie mózgu można zachorować w dowolnej porze roku, dopóki kleszcze są aktywne.

    Mit nr 10

    Boreliozę można bardzo łatwo rozpoznać po rumieniu wędrującym

    Liczne badania wykazują, że tylko u niespełna 50 % zakażonych w ogóle rozwija się rumień wędrujący. W związku z tym co druga osoba nadaremnie czeka na ten powszechnie znany wczesny objaw i nie zauważa, że została zakażona boreliami. Poza tym rumień wędrujący może przybierać nietypowy wygląd albo pojawiać się w takich miejscach na ciele, gdzie pozostanie niezauważony. W ten sposób borelioza nie zostaje rozpoznana, a terapia nie zaczyna się we właściwym czasie."

    Mit nr 20

    Gdyby borelioza naprawdę była tak bardzo rozpowszechniona i groźna, to chyba ludzie byliby lepiej poinformowani

    Niemieccy eksperci zbadali ryzyko przeniesienia choroby w wybranych regionach Badenii-Wirttembergii i doszli do następującego wniosku: „W odniesieniu do wszystkich ukłuć ryzyko zakażenia jakąś chorobą wynosi 3%, w odniesieniu do ukłuć przez kleszcze zakażone bakterią Borellia burgdorferi ryzyko wynosi 27%. Ten ostatni wskaźnik wykracza daleko poza dotychczasowe przypuszczenia”.

    Chociaż obecnie, biorąc pod uwagę miliony chorych w samych Niemczech, można już mówić o epidemii, to nie można oprzeć się wrażeniu, że ktoś stara się zbagatelizować rzeczywistą skalę tego zagrożenia zdrowotnego. Przecież w obliczu ciężkiego przebiegu i częstości występowania tej choroby należałoby koniecznie lepiej informować ludzi, a przede wszystkim lekarzy. Zamiast tego trwają uparcie na swoich stanowiskach, częściowo z niewiedzy, i kryją się za kontrowersyjnymi wytycznymi medycznymi z USA i za „oficjalnymi” statystykami pochodzącymi z czasów, kiedy za litr benzyny płaciło się jeszcze 1 markę i 20 fenigów.

    W firmie ubezpieczeniowej Allianz już dawno zauważono oznaki nowego trendu. „Ze względu na rosnące zagrożenie inwalidztwem przez boreliozę Allianz wypłaci odszkodowanie także w przypadku infekcji wskutek ukłucia kleszcza” – jak podaje firma w oświadczeniu dla prasy.

    Do mediów nieustannie docierają niezwykle optymistyczne scenariusze wydarzeń, które raczej nie przetrwałyby konfrontacji z rzeczywistością. Ale komu chciałoby się czytać złe wiadomości? "