Mesjasz, który odszedł - Książki Medyczne - Najtańsza Księgarnia Medyczna
img
img

Mesjasz, który odszedł

  • Dostępność: Brak
  • Wydawca: Universitas

Tytuł: Mesjasz, który odszedł

Autor: Dybel Paweł

Wydanie: 1

Rok: 2017

Format: 13.5x20.5cm

Stron: 508

ISBN: 9788324230983

Twórczość Brunona Schulza stanowi osobliwą wersję Freudowskiego „romansu rodzinnego”, w którym figura Ojca, reprezentanta biblijnego Prawa, utraciła centralne znaczenie na rzecz figur kobiecych – Adeli, Bianki i Matki. Zmiana nie polega jednak na tym, że kobiety stały się teraz podmiotem Prawa, ale na tym, że Prawo stało się parodią siebie. Okazało się ono w rękach kobiet Prawem pozorowanym, które nastawione jest na poniżanie męskiego podmiotu. Wynika to stąd, że pozycja kobiet w roli podmiotu Prawa została im narzucona przez Józefa/Brunona, który w ten sposób próbuje ratować swój świat bez Ojca. Ta strategia ma jednak swoją cenę. Jest nią permanentne nicestwienie Schulzowskiego świata prozy. W degradacji roli Ojca zawiera się zarazem klucz do objaśnienia masochizmu i fetyszyzmu Józefa/Brunona. Jest ona równoznaczna z degradacją świata męskiego. To świat w stanie rozpadu, w którym cały byt odchodzi w nicość. Wraz z nim w nicość odchodzi Bóg tego świata, a zarazem jego Mesjasz. Czekanie na niego stało się obsesyjną czynnością natrętną, pustym teatralnym gestem, który przesłania poczucie opuszczenia przez sacrum i skrajną rozpacz.
Ta propozycja lektury dzieła Schulza staje w poprzek utrwalonej u nas tradycji interpretacyjnej, w której upatruje się w nim dzieło „radosne”, pełne cudów i tajemnej magii oraz świetlistości i słońca. Tymczasem w świecie prozy drohobyckiego pisarza rządzi niepodzielnie Tanatos. To świat wychylony ku śmierci i skazany na zagładę. Podobnie jak świat Kafki, nie może być on zbawiony. Czytanie książki Pawła Dybla jest przeżyciem intelektualnym, co należy rozumieć nie jako konwencjonalny wyraz uznania, ani egzaltację zaciekawienia – lecz jako sens obcowania z czymś wymykającym się zaszufladkowaniu. Książka bowiem mówi zarówno rzeczy „heretyckie”, jak i podstawowe, jest zasadniczo nowa, a wszak w lekturze odbierana jako
od dawna „prosząca się” o napisanie, wreszcie jej psychoanalityczne rozpoznanie Schulza-człowieka wchodzi, można tak powiedzieć, w wielostopniową polemikę z utrwalonymi w literaturoznawstwie wizerunkami Schulza-artysty.
prof. dr hab. Andrzej Zieniewicz